Co zostaje z obrazu, gdy język, którym został zbudowany, staje się nieaktualny? Ten blok to próba zmierzenia się z archiwum polskiego kina dokumentalnego – z filmami, które powstawały w momentach, gdy transpłciowość dopiero zaczynała pojawiać się w polu widzenia kultury, i które na różne sposoby ujawniają, jak bardzo sposób patrzenia kształtuje to, co można zobaczyć. Transsex (1988) i Trans-misja (2008) dzieli dwadzieścia lat i przepaść w podejściu do reprezentacji: od „popularnonaukowej" sensacji schyłkowego PRL po uważny, intymny portret budowany w oparciu o zaufanie między twórczyniami a bohaterem. Oba filmy zestawione razem nie tworzą optymistycznej narracji o postępie – stawiają raczej pytanie o to, jakie mechanizmy, instytucjonalne, językowe i kulturowe, decydują o tym, w jaki sposób osoby trans są widziane, słyszane lub milczone w kolejnych dekadach polskiego kina.
Co zostaje z obrazu, gdy język, którym został zbudowany, staje się nieaktualny? Ten blok to próba zmierzenia się z archiwum polskiego kina dokumentalnego – z filmami, które powstawały w momentach, gdy transpłciowość dopiero zaczynała pojawiać się w polu widzenia kultury, i które na różne sposoby ujawniają, jak bardzo sposób patrzenia kształtuje to, co można zobaczyć. Transsex (1988) i Trans-misja (2008) dzieli dwadzieścia lat i przepaść w podejściu do reprezentacji: od „popularnonaukowej" sensacji schyłkowego PRL po uważny, intymny portret budowany w oparciu o zaufanie między twórczyniami a bohaterem. Oba filmy zestawione razem nie tworzą optymistycznej narracji o postępie – stawiają raczej pytanie o to, jakie mechanizmy, instytucjonalne, językowe i kulturowe, decydują o tym, w jaki sposób osoby trans są widziane, słyszane lub milczone w kolejnych dekadach polskiego kina.
Transsex
Jeden z pierwszych polskich filmów dokumentalnych poświęconych osobom transpłciowym, zrealizowany u schyłku PRL. Dokument łączy wypowiedzi bohaterek i bohaterów, opowieści o ich codzienności, tranzycji i przemocy ze strony otoczenia z „popularnonaukowym” komentarzem oraz sondą uliczną, badającą, jak społeczeństwo końca lat 80. reaguje na transpłciowość.
Oglądany dziś, film odsłania przede wszystkim ograniczenia epoki: doświadczenia osób trans są opakowane w medykalizujący, paranaukowy język i moralizatorską ramę, która traktuje transpłciowość jako „zjawisko” do wyjaśnienia, zdiagnozowania i ewentualnej naprawy. Ten sposób narracji ujawnia, jak instytucje wiedzy i kultury konstruowały obraz transpłciowości w Polsce lat 80., balansując między ciekawością a lękiem przed przekroczeniem binarnego porządku płci.
W tym sensie Transsex ma dziś znaczenie przede wszystkim jako archiwum przemocy symbolicznej i punkt wyjścia do rozmowy o historii reprezentacji osób trans w polskim kinie. Pokazujemy go w sposób świadomie krytyczny: jako znak czasu, w którym widoczność osób transpłciowych dopiero się pojawia, ale natychmiast zostaje przechwycona przez normatywny dyskurs – właśnie po to, by lepiej zrozumieć, od czego chcą się odciąć współczesne, queerowe narracje.
Reżyseria: Andrzej Marek Drążewski
Produkcja: Polska 1988
Czas trwania: 23 min .
Trans-misja
Kostek tuż po operacji korekty płci musi przejść przez kafkowską ścieżkę aktualizacji dokumentów: od zmiany dowodu po wydanie nowego świadectwa dojrzałości. Twórczynie podążają za nim w rytmie małych gestów i decyzji, z dala od sensacyjnych ujęć i medycznego spektaklu tranzycji – rejestrując każde starcie z bezwładną państwową maszynerią, która po prostu nie przewidziała, że tożsamość człowieka może być inna niż ta wpisana w rubrykę przy urodzeniu.
W przeciwieństwie do wcześniejszych, medykalizujących narracji o transpłciowości Trans-misja radykalnie zmienia perspektywę: twórczynie odmawiają robienia z niej widowiska. Nie interesują ich diagnozy, „odkrywanie" przeszłości bohatera ani dramatyzowanie samej tranzycji. Zamiast tego z chłodną, niemal proceduralną precyzją filmują, jak w pieczątkach, formularzach i urzędniczej inercji ujawnia się opresyjność systemu, który nie zakazuje i nie grozi – po prostu nie widzi.
Ta pozornie neutralna i techniczna ślepota okazuje się formą przemocy tym bardziej dotkliwą, że ukrytą za fasadą procedury. Kostek sam decyduje, co i jak chce opowiedzieć o swojej tranzycji, bez nadgorliwej narracji z offu i wyjaśnień na siłę. Subtelność staje się tu formą polityczną, a portret oparty na zaufaniu i uważności – gestem emancypacyjnym.
Reżyseria: Julie Land, Justyna Struzik
Produkcja: Polska 2008
Czas trwania: 42 min