Porywająca wizualnie historia o surowym pięknie Himalajów opowiedziana z rzadkiej perspektywy Szerpów, bez których żadna wyprawa by się nie mogła odbyć. 19-krotny zdobywca Everestu Mingma Tsiri Sherpa łamie dane rodzinie słowo i wyrusza na ostatnią, niebezpieczną misję na „Boginię Matkę Ziemię”, jak po nepalsku nazywany jest Mount Everest. Chce oczyścić świętą górę z ciał himalaistów, dla których zdobycie szczytu zakończyło się tragicznie. To poruszająca opowieść o szacunku do natury, głębokiej buddyjskiej duchowości i cenie ludzkiej ambicji. Wyprawa Szerpów ukazuje nam również dokładną drogę na najwyższy szczyt świata. „Ciemna strona Mount Everest” była jednym z najpopularniejszych tytułów 22. edycji festiwalu Millennium Docs Against Gravity.
Zaczyna się od tytułowego przypadku. Awaria samochodu w trakcie powrotu do domu sprawia, że małżeństwo z kilkuletnią córką musi podjechać do przydrożnego warsztatu. Trafia tam na dwóch mechaników, z których jeden oferuje pomoc. Drugim jest Vahid, przyglądający się wszystkiemu z pewnego dystansu.
Mężczyzna jest byłym więźniem politycznym zatrzymanym w wyniku antyrządowych protestów. Tortury, jakim został poddany w trakcie przesłuchania, odbiły się poważnie na jego zdrowiu, doprowadzając do tego, że każdy krok sprawia mu ból. W niespodziewanym gościu Vahid rozpoznaje swojego oprawcę, komisarza irańskiej policji, zwanego przez więźniów Kuternogą.
W akcie zemsty decyduje się go porwać, licząc, że przyniesie mu to ukojenie. Najpierw jednak będzie musiał skonfrontować się ze swoimi wątpliwościami, począwszy od tego, czy to aby na pewno właściwy człowiek, po dylemat, czy zemsta jest odpowiednią formą zadośćuczynienia.
Lata 1960–1961. 16 krajów afrykańskich ogłasza niepodległość, co wywołuje niepokój mocarstw. USA wysyła do Afryki gwiazdy jazzu, żeby ocieplić swój wizerunek, ale nie wszystko idzie zgodnie z planem.
Polityka sprzed 60 lat nigdy nie była przedstawiona w tak energetyczny, dynamiczny sposób. Lata 1960–1961. 16 krajów afrykańskich ogłasza niepodległość, co wywołuje niepokój mocarstw w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. CIA wysyła do Afryki gwiazdy jazzu: Louisa Armstronga, Dizzy Gillespie, Ninę Simone i innych, aby wzmocnić pozytywne odczucia Afrykańczyków wobec USA. Muzycy zaczynają zdawać sobie sprawę, że są wykorzystywani przez własny kraj, w którym nadal istnieje segregacja rasowa. Kongo było strategicznym krajem kontynentu, z uwagi na cenne surowce i rozmiar państwa. Premier tego kraju, Patrice Lumumba, był liderem ruchu narodowowyzwoleńczego całej Afryki, a jego najbliższą doradczynią była aktywistka i pisarka Andrée Blouin.
Film – w nowatorski stylistycznie i narracyjnie sposób – ukazuje zeitgeist i zderzenie świata polityki oraz muzyki. W ścieżce dźwiękowej znalazła się muzyka największych gwiazd jazzu, ale także kongijskich artystów, którzy występują na ekranie. Piosenkarka Abbey Lincoln i perkusista Max Roach byli jednymi z protestujących, którzy w 1961 roku przerwali posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Cały świat nie mógł się pogodzić z zamachem na Lumumbę, który okazał się być jedynie przykrywką do wysłania do Kongo najemników. Nikita Chruszczow uderzający butem o stolik w ONZ i Fidel Castro goszczący w hotelu w Harlemie dopełniają obraz tamtych lat.
Oparty na faktach thriller w duchu filmów Davida Finchera, a jednocześnie bezkompromisowy obraz współczesnego Iranu. "Holy Spider" w reżyserii Aliego Abbasiego, twórcy nominowanej do Oscara "Granicy", obnaża przemoc, jaką posługuje się opresyjny, patriarchalny system. Doskonale przy tym tłumaczy, jak zrodził się gniew protestujących dziś Iranek i Irańczyków. Choć akcja filmu rozgrywa się w Iranie, ten mroczny thriller świadomie nawiązuje do wybitnych amerykańskich klasyków gatunku, takich jak "Taksówkarz" Scorsesego i "Zodiak" Finchera. Posępny i gęsty jak parna, miejska noc film Abbasiego miał swoją premierę w konkursie festiwalu w Cannes, skąd z nagrodą dla najlepszej aktorki wyjechała Zar Amir Ebrahimi. "Holy Spider" to mistrzowski true crime o kobiecie, która z narażeniem życia docieka prawdy, rzucając wyzwanie patriarchalnej zmowie. Ebrahimi zagrała dziennikarkę tropiącą seryjnego zabójcę pracownic seksualnych w świętym irańskim mieście Meszhed (zbrodnie w Meszhedzie wydarzyły się naprawdę – zginęło szesnaście kobiet). Religijni przywódcy, policja i media nie kryją cichego podziwu dla fanatyka, który "czyści" ulice z zepsucia i grzechu. Bohaterka ma więc przeciwko sobie nie tylko mordercę, ale także drapieżników w mundurach i na stanowiskach, dla których życie kobiet – w tym jej własne – nie ma żadnej wartości. Świat "Holy Spider" jest jak zastawiona na nie lepka pajęczyna.
Pełna brawurowej odwagi reinterpretacja klasycznej baśni braci Grimm o Kopciuszku. „Brzydka siostra” to historia Elwiry , która żyje w cieniu swojej bajecznie pięknej przyrodniej siostry. W świecie, gdzie uroda to waluta, a królewski bal przypomina bezwzględne igrzyska, Elwira postanawia za wszelką cenę poślubić księcia. Największą przeszkodą, aby podbić serce wymarzonego mężczyzny i rozpocząć nowe lepsze życie, jest Kopciuszek. „Brzydka siostra” to kino gatunkowe najwyższej jakości idealnie wpisujące się w popularną ostatnimi czasy, za sprawą „Titane” czy „Substancji”, poetykę, ale czerpie też inspiracje z kina Davida Cronenberga. Reżyserka Emilie Blichfeldt, posługując się formułą kina kostiumowego, opowiada o bardzo aktualnych problemach – dyktacie piękna, niezdrowych wzorcach czy tym, jak zmienia się ciało. Film, który okazał się przebojem Sundance Film Festival i Berlinale, częściowo kręcony był w Polsce, a w drugoplanowych rolach podziwiać możemy Katarzynę Herman i Agnieszkę Żulewską.
Sirât to najbardziej elektryzujący film tegorocznego festiwalu w Cannes, na którym zasłużenie zdobył Nagrodę Jury. Opowieść o ojcu desperacko szukającym córki na pustynnych, nielegalnych rave’ach w Maroku, to odjazdowe połączenie survivalowego thrillera spod znaku Ceny strachu z apokaliptyczną wizją Mad Maxa.
Fenomenalnie nakręcony Sirât trzyma w napięciu, zachwyca znakomitą ścieżką dźwiękową Kangdinga Raya i nie daje o sobie zapomnieć. To kino totalne!
„Szczęśliwy Lazzaro” to oniryczna opowieść na styku włoskiego neorealizmu i realizmu magicznego. Koncentruje się wokół spotkania Lazzaro, chłopaka tak poczciwego, że często brany jest za pomyleńca, z pięknoduchem Tancredim, młodym szlachcicem o nad wyraz wybujałej wyobraźni.
Życie ich obu w odizolowanej wiosce pasterskiej Inviolata toczy się pod dyktando okropnej markizy Alfonsiny de Luny, królowej imperium tytoniowego i zarazem matki Tancrediego. Lojalna więź między młodymi mężczyznami zostaje przypieczętowana, kiedy Tancredi prosi Lazzaro, aby ten pomógł mu zorganizować własne porwanie.
Ten dziwny i nieprawdopodobny sojusz jest objawieniem dla Lazzaro i owocuje przyjaźnią tak cenną, że bohater będzie nawet podróżować w czasie i przestrzeni w poszukiwaniu Tancrediego. Pierwszy raz w życiu Lazzaro trafi także do wielkiego miasta…
Laureat Srebrnego Lwa na festiwalu w Wenecji, niezliczonych nagród publiczności na festiwalach na całym świecie, teraz również z szansą na Złoty Glob i Oscara. Film prezentuje prawdziwe wydarzenia. 29 stycznia 2024 roku wolontariusze Palestyńskiego Czerwonego Półksiężyca odbierają telefon alarmowy. W Gazie, w samochodzie pod ostrzałem uwięziona jest sześcioletnia dziewczynka, która błaga o pomoc. Ratownicy, starając się utrzymać z nią kontakt, robią wszystko, by dotarła do niej karetka. Dziewczynka ma na imię Hind Rajab. Najnowsze dzieło dwukrotnie nominowanej do Oscara Kaouther Ben Hani to przejmująca, głęboko humanistyczna historia, ukazująca bohaterstwo zwykłych ludzi. Głos Hind Rajab został określony przez wielu widzów i krytyków najważniejszym filmem dekady, zaś wśród jego producentów znaleźli się między innymi: Brad Pitt, Joaquin Phoenix, Rooney Mara, Jonathan Glazer i Alfonso Cuarón. Film był nominowany do Złotego Globu dla najlepszej produkcji nieanglojęzycznej, a niedawno trafił też na oscarową shortlistę.
Po pokazie odbędzie się spotkanie z reżyserem filmu!
Film nagrodzony na Krakowskim Festiwalu Filmowym. Kandydat do Orłów, Polskich Nagród Filmowych.
Czy potrafimy sobie zaufać w warunkach nieprzekraczalnego dystansu? Wideo-dziennik reżysera staje się świadectwem wieloletniej, egzystencjalnej podróży z bohaterami poznanymi przez internet podczas pandemicznej izolacji. W warunkach stanu wyjątkowego kontakt, choć utrudniony, staje się cenniejszy niż kiedykolwiek. Kiedy codzienne nawyki zostają zawieszone, otwiera się czas wyjątkowy - także pod względem spojrzenia z dystansu na własne życie i gotowość na podzielenie się nim z bliskimi-nieznajomymi, w szczerych do bólu rozmowach.
„Miłość” norweskiego reżysera Daga Johana Haugeruda to druga część jego filmowej trylogii, której zwieńczeniem są „Sny o miłości”, nagrodzone Złotym Niedźwiedziem na tegorocznym Berlinale.
Film opowiada o uczuciach w erze cyfrowej, gdzie podjęcie jakiegokolwiek zobowiązania nie wydaje się wcale takie oczywiste. Haugerud zastanawia się nie tylko nad problemem komunikacji między ludźmi, ale i nad tym, jakie dzisiaj stawiamy wobec siebie oczekiwania.
Czterdziestokilkuletnia lekarka Marianne (w tej roli gwiazda norweskiego kina Andrea Bræin Hovig), podobnie jak pracujący na co dzień jako pielęgniarz Tor (Tayo Cittadella Jacobsen), zdecydowanie lepiej odnajduje się w życiu zawodowym niż prywatnym. Wbrew normom społecznym oboje szukają intymności poza granicami konwencjonalnych relacji. Pewnego wieczoru Marianne i Tor przypadkowo trafiają na siebie na promie. Wracająca do domu kobieta szybko przekonuje się, że dla bohatera „rejsy” po Oslo to rodzaj częstej nocnej rutyny. Poznani za pomocą aplikacji randkowych mężczyźni stają się dla niego szansą na przelotną znajomość i chwile spontanicznej intymności. Zaintrygowana jego perspektywą Marianne zaczyna się zastanawiać, czy taka forma relacji może być również opcją dla niej.
SCREENING WITH ENGLISH SUBS
AMONDO GRINDHOUSE to filmowa podróż przez różne oblicza kina exploitation – od grindhouse’ów z lat 60. i 70., przez europejskie kino erotyczne, po gatunkowe hybrydy z Azji i Ameryki Południowej. Filmy pokazujemy w wersjach z napisami w języku angielskim.
Sleepaway Camp (USA 1983, dir. Robert Hiltzik)
“A film that’s not only stood the test of time, but has also slaughtered it with a glimmering blade in a cabin shower.” – Annie Choi, Bleeding Skull
From its grisly makeup effects to its fashionable short-shorts and truly shocking, unforgettable climax, SLEEPAWAY CAMP is no ordinary slasher film… it’s an all-timer cult classic. After a terrible boating accident killed her family, shy Angela (Felissa Rose) goes to live with her eccentric Aunt Martha and cousin Ricky. This summer, Martha sends them both to Camp Arawak, a place to enjoy the great outdoors. Shortly after their arrival, a series of bizarre, violent accidents claim the lives of various campers. Has a dark secret returned from the camp’s past… or will some other unspeakable horror end the summer season for all?!